Stare domy mówią o nas – kontynuacja

STARE DOMY MÓWIĄ O NAS – KONTYNUACJA

Stare domy, choć wydają się tylko są milczącymi świadkami przeszłych wydarzeń, opowiadają historię o dawnych mieszkańcach Białegostoku, o wielokulturowości, trudnych doświadczeniach i codziennym życiu. To one tworzą duszę miasta, jego unikalny charakter. Dziś wiele z nich niszczeje – traktowane jak „kłopotliwe mienie”, znikają w pożarach i pod buldożerami, ustępując miejsca kolejnym blokom. Z ich zniknięciem tracimy bezpowrotnie fragment naszej pamięci i tożsamości.

LISTA DOMÓW WYBRANYCH DO REALIZACJI PROJEKTU

Trasa prowadzi przez historyczną dzielnicę Piaski, przez obszar obejmujący dwa historyczne rynki – Sienny oraz Rybny – a także okoliczne kwartały zabudowy. Charakteryzowała się gęstą, murowaną i drewnianą zabudową. Od południa Piaski opierały się o zbudowane w 1879 roku koszary Włodzimirskiego Pułku Piechoty.

Historyczna zabudowa zachowała się przy ulicach Waszyngtona, Akademickiej, Wojskowej, Żelaznej czy Mazowieckiej a także na historycznych Piaskach – przy Siennym Rynku i Młynowej.

Gdybyśmy mogli przenieść się w czasie o zaledwie 85 lat wstecz w dowolny czwartek roku… Zobaczylibyśmy setki furmanek zaprzężonych w konie, ogromny tłum, odgłosy targowania się… słowem tętniący życiem targ. Dzisiejsza ul. M. Curie-Skłodowskiej to dawna ul. Piwna. Mieścił się tutaj Rynek Rybny z ogromną halą wypełnioną beczkami i wannami z wszelkimi gatunkami ryb. Handlowali tu i mieszkali głównie Żydzi. Od hali rybnej do Rynku Siennego prowadziła ul. Sucha. Przyziemia okolicznych kamieniczek i domów to większe i mniejsze sklepiki, w których można było kupić mydło i powidło. Handlowe centrum miasta przez dobre kilkadziesiąt lat.

SPACER DRUGI - PRZEZ DAWNE GETTO

Trasa przebiega przez środek getta, które hitlerowcy utworzyli w Białymstoku w sierpniu 1941 roku. 50 tysięcy ludzi stłoczono w niewielkim kwartale pomiędzy ulicami Lipową, Przejazd, Poleską, Sienkiewicza, Jagienki. Po II wojnie światowej tereny te częściowo przeznaczono pod zabudowę wielorodzinną (okolice ulic Artyleryjskiej, Proletariackiej i Żabiej) i przecięto je nową arterią – Aleją Piłsudskiego zwaną białostocką trasą WZ. Zachowały się tu relikty zabudowy przemysłowej, świadczącej o potędze Białegostoku, który w XIX i na początku XX wieku nazywany był Manchesterem Północy. 

SPACER TRZECI - WOKÓŁ WIELKIEGO GOŚCIŃCA LITEWSKIEGO

Trasa prowadzi przez tereny leżące przy historycznej drodze z dworu Branickich do Warszawy. Trakt wiódł obecnymi ulicami Pałacową, Warszawską, Świętojańską oraz Mickiewicza. Większość obiektów znajduje się przy nim. Szlak rozszerzony został o kilka budynków na terenie Bojar, przy ulicy Słonimskiej.  W XIX wieku wokół tego fragmentu tzw. Wielkiego Gościńca Litewskiego powstawały gmachy, wille, miejskie dwory i co oczywiste – kamienice i fabryki.

Projekt „Stare domy mówią o nas” powstał, by temu zapobiec. Tworzy przestrzeń, w której mieszkańcy, społecznicy, eksperci, samorząd, a nawet deweloperzy mogą usiąść do jednego stołu i rozmawiać o tym, jak mądrze chronić architektoniczne dziedzictwo Białegostoku. Bo stare domy nie są tylko budynkami – to opowieści o nas samych, o tym, skąd pochodzimy i kim jesteśmy.

„Stare domy mówią o nas” to projekt realizowany w Białymstoku przez koalicję społeczników, którzy od lat działają na rzecz zachowania lokalnego dziedzictwa architektonicznego. Stanowi kontynuację wcześniejszego, udanego przedsięwzięcia „Na ratunek starym domom”.

Działania w ramach projektu prowadzone są przez koalicję 9 organizacji pozarządowych i grup nieformalnych, co zwiększa ich siłę negocjacyjną w dialogu z samorządem i przedstawicielami biznesu.

Koalicję tworzą:
• Białystok subiektywnie
• Osiedlownik
• Ośrodek Wspierania Organizacji Pozarządowych (OWOP)
• Fundacja Dom
• Fundacja Laboratorium Badań i Działań Społecznych „SocLab”
• Fundacja Teatr Latarnia
• Towarzystwo Opieki nad Zabytkami, Oddział Białystok
• Stowarzyszenie Arteko
• Stowarzyszenie Edukacji Kulturalnej Widok (lider)

Nowe działania odpowiadają na wciąż aktualny problem – brak spójnej i konsekwentnej polityki miasta wobec zabytków oraz niewystarczającą świadomość społeczną ich wartości.

Kluczowe działania projektowe obejmują:

• stworzenie trzech szlaków spacerowych z 18 wybranymi historycznymi domami, które opowiedzą o różnorodnych wątkach historii Białegostoku,
konsultacje terenowe z mieszkańcami osiedli, aby poznać ich wspomnienia i wizje przyszłości tych nieruchomości,
• budowanie platformy porozumienia między stronami reprezentującymi różne interesy poprzez przeprowadzenie dialogu metodą Nansena z udziałem społeczników, przedstawicieli samorządu i deweloperów,
• opracowanie 10 nowych Kart Domów – dossier nieruchomości z ich historią, aktualnym stanem i znaczeniem, ilustrowanych profesjonalnymi fotografiami,
dyżury dokumentalne, podczas których zdigitalizowane zostaną prywatne materiały (zdjęcia, listy, nagrania) mieszkańców, wzbogacając zasoby archiwalne miasta,
• produkcję 9 podcastów oraz krótkich tekstów o domach na szlakach, dostępnych na stronie internetowej,
organizację plenerowej imprezy z koncertem Kapeli Batareja (na dziedzińcu jednej z kamienic) oraz debaty publicznej „Jak chronić stare domy?”, podsumowującej projekt i wytyczającej ścieżki na przyszłość.

Czas realizacji projektu: sierpień 2025 – listopad 2026
Koordynacja: Urszula Dąbrowska, Stowarzyszenie Widok

Kijowska 1
Kijowska 1 to miejsce, w którym jak w soczewce skupia się historia Białegostoku. Przez ponad 50 lat posesja należała do rodziny Leszesów – żydowskich lonkietników prowadzących domową tkalnię i niewielką fabrykę sukna. W okresie międzywojennym działało tu wiele warsztatów tkackich, po wojnie mieściła się szkoła, ośrodek zdrowia, a później znana mieszkańcom piekarnia. Zabytkowy budynek, wpisany do rejestru w 1991 r., jest dziśodnawiany i stanowi ciekawy przystanek dla odwiedzających miasto.
Od krosien do piekarni – niezwykłe życie domu przy Kijowskiej 1
Kijowska 1 to miejsce, w którym jak w soczewce skupia się historia Białegostoku. Przez ponad 50 lat posesja należała do rodziny Leszesów – żydowskich lonkietników prowadzących domową tkalnię i niewielką fabrykę sukna. W okresie międzywojennym działało tu wiele warsztatów tkackich, po wojnie mieściła się szkoła, ośrodek zdrowia, a później znana mieszkańcom piekarnia. Zabytkowy budynek, wpisany do rejestru w 1991 r., jest dziś odnawiany i stanowi ciekawy przystanek dla odwiedzających miasto.
Kijowska 1
Waszyngtona 8
W 1889 r. Małka Halpern, przedsiębiorcza żona właściciela przędzalni, kupiła część dawnego zwierzyńca Branickich i szybko wzniosła tu murowany, piętrowy dom. Okolica wkrótce zyskała miano prestiżowej – osiedlali się tu zamożni mieszczanie i wysokiej rangi urzędnicy. W pobliskiej kamienicy na rogu działała od końca XIX w. sala weselna i koncertowa, w której grywał Ignacy Paderewski. Pod dzisiejszą „ósemką” mieszkał m.in. Michał Cypkin, zasłużony dla żydowskiej oświaty, który wżenił się w rodzinę Halpernów. Żydowscy mieszkańcy prawdopodobnie zginęli podczas okupacji niemieckiej. Po wojnie dom uznano za mienie opuszczone. Mimo niedawnego remontu dziś pozostaje pustostanem – niezamieszkanym i niezagospodarowanym.
Dom Halpernów z 1890 r. – ślad po dawnym zwierzyńcu i żydowskich Piaskach
Waszyngtona 8
W 1889 r. Małka Halpern, przedsiębiorcza żona właściciela przędzalni, kupiła część dawnego zwierzyńca Branickich i szybko wzniosła tu murowany, piętrowy dom. Okolica wkrótce zyskała miano prestiżowej – osiedlali się tu zamożni mieszczanie i wysokiej rangi urzędnicy. W pobliskiej kamienicy na rogu działała od końca XIX w. sala weselna i koncertowa, w której grywał Ignacy Paderewski. Pod dzisiejszą „ósemką” mieszkał m.in. Michał Cypkin, zasłużony dla żydowskiej oświaty, który wżenił się w rodzinę Halpernów. Żydowscy mieszkańcy prawdopodobnie zginęli podczas okupacji niemieckiej. Po wojnie dom uznano za mienie opuszczone. Mimo niedawnego remontu dziś pozostaje pustostanem – niezamieszkanym i niezagospodarowanym.
Skłodowskiej 24
Modernistyczna willa z lat 30. XX wieku; własność prywatna
Skłodowskiej 24
Modernistyczna willa z lat 30. XX wieku; własność prywatna
Skłodowskiej 22 a
Niewielki, murowany dom z przełomu XIX i XX wieku, drewniana dobudówka na jednej ze ścian może być kuczką; własność prywatna
Skłodowskiej 22a
Niewielki, murowany dom z przełomu XIX i XX wieku, drewniana dobudówka na jednej ze ścian może być kuczką; własność prywatna.
Mazowiecka 31/1
Dom „żelazko” to unikatowy, przedwojenny drewniany budynek narożny w Białymstoku, niedawno wpisany do rejestru zabytków. Jego dzieje sięgają początku XX wieku i związane są z rodzinami Lewinów i Wałłachów. Wzniesiony ok. 1930 r., pełnił funkcje handlowe i mieszkalne, przetrwał II wojnę światową niemal bez zniszczeń. W 2022 kupiony przez prywatnego przedsiębiorcę. Od tamtej pory nic się nie zmieniło. Pozostaje zaniedbanym pustostanem.
Dom „żelazko” - jeden z ostatnich narożnych drewnianych budynków w Białymstoku
Dom „żelazko” to unikatowy, przedwojenny drewniany budynek narożny w Białymstoku, niedawno wpisany do rejestru zabytków. Jego dzieje sięgają początku XX wieku i związane są z rodzinami Lewinów i Wałłachów. Wzniesiony ok. 1930 r., pełnił funkcje handlowe i mieszkalne, przetrwał II wojnę światową niemal bez zniszczeń. W 2022 kupiony przez prywatnego przedsiębiorcę. Od tamtej pory nic się nie zmieniło. Pozostaje zaniedbanym pustostanem odnawiany i stanowi ciekawy przystanek dla odwiedzających miasto.
Mazowiecka 31/1
Żelazna 23
Ten przedwojenny budynek wielorodzinny z żółtej cegły, o nieregularnej formie sprawia wrażenie nieukończonego – co ma swoje uzasadnienie. Jak ustalił historyk Wiesław Wróbel, obiektu nie ma na zdjęciu lotniczym z 1937 r., natomiast jest już na fotografii z 1944 r. Oznacza to, że powstał tuż przed wojną. Budynek projektowano jako dom wielorodzinny w lokalnym nurcie modernizmu. Mieszkały w nim spokrewnione rodziny, m.in. Epsztejnowie, Medlińscy i Chaboccy. Po wojnie został upaństwowiony i przeznaczony na kwaterunek. Obecnie mieszczą się w nim mieszkania dla podopiecznych Stowarzyszenia Ku Dobrej Nadziei. Planuje ono kompleksowe zagospodarowanie całego obiektu.
Nieforemny przedwojenny dom wielorodzinny zbudowany „na szybko”, tuż przed wojną
Ten przedwojenny budynek wielorodzinny z żółtej cegły, o nieregularnej formie sprawia wrażenie nieukończonego – co ma swoje uzasadnienie. Jak ustalił historyk Wiesław Wróbel, obiektu nie ma na zdjęciu lotniczym z 1937 r., natomiast jest już na fotografii z 1944 r. Oznacza to, że powstał tuż przed wojną. Budynek projektowano jako dom wielorodzinny w lokalnym nurcie modernizmu. Mieszkały w nim spok-rewnione rodziny, m.in. Epsztejnowie, Medlińscy i Chaboccy. Po wojnie został upaństwowiony i przeznaczony na kwaterunek. Obecnie mieszczą się w nim mieszkania dla podopiecznych Stowarzyszenia Ku Dobrej Nadziei. Planuje ono kompleksowe zagospodarowanie całego obiektu.
Żelazna 23
Wojskowa 5
Kamienica pozostająca pustostanem, przykład zabudowy z przełomu XIX i XX wieku, z charakterystycznym, ceglanym detalem na fasadzie; własność prywatna
Wojskowa 5
Kamienica pozostająca pustostanem, przykład zabudowy z przełomu XIX i XX wieku, z charakterystycznym, ceglanym detalem na fasadzie; własność prywatna.
Wojskowa 1
Drewniany dom, wyróżniający się posadowieniem na wysokiej, murowanej piwnicy; własność prywatna
Wojskowa 1
Drewniany dom, wyróżniający się posadowieniem na wysokiej, murowanej piwnicy; własność prywatna
Żelazna 27
Parterowy dom z poddaszem w dachu mansardowym; własność prywatna.
Żelazna 27
Parterowy dom z poddaszem w dachu mansardowym; własność prywatna.
Waszyngtona 27
Dawna fabryka włókiennicza, później piekarnia m.in. PSS Społem; własność prywatna.
Waszyngtona 27
Dawna fabryka włókiennicza, później piekarnia m.in. PSS Społem; własność prywatna.
Mazowiecka 52
„Drewniana kamienica”, czyli drewniany dom o gabarytach kamienicy dla kilku rodzin. Jeden z ostańców z ulicy Mazowieckiej; własność prywatna.
Mazowiecka 52
„Drewniana kamienica”, czyli drewniany dom o gabarytach kamienicy dla kilku rodzin. Jeden z ostańców z ulicy Mazowieckiej; własność prywatna
Młynowa 2
Dom Gdala i Szoszy Zawadzkich powstał w latach 1896-1897. Leży na granicy dawnych dzielnic Białegostoku - żydowskich Chanajek i osiedla Pisaki. Jest przykładem typowej architektury czynszowej, która pojawiła się tu w latach 70. XIX wieku. Stanowi jeden z kilku zachowanych starych budynków na ważnej ulicy miasta – Młynowej, dawniej Błotnej.
Czynszowa kamienica na styku Chanajek i Pisaków, świadek XIX-wiecznego Białegostoku.
Dom Gdala i Szoszy Zawadzkich powstał w latach 1896-1897. Leży na granicy dawnych dzielnic Białegostoku - żydowskich Chanajek i osiedla Pisaki. Jest przykładem typowej architektury czynszowej, która pojawiła się tu w latach 70. XIX wieku. Stanowi jeden z kilku zachowanych starych budynków na ważnej ulicy miasta – Młynowej, dawniej Błotnej.
Młynowa 2
Młynowa 23
Kamienica przy Młynowej 23 powstała na przełomie XIX i XX wieku w dynamicznie rozwijającej się, przemysłowo-mieszkalnej części Białegostoku. Jej losy splatają się z bankowymi licytacjami, spekulacją nieruchomościami i żydowskimi rodzinami związanymi z rzemiosłem oraz handlem. Mieszkali tu m.in. garbarze, kupcy i rzemieślnicy. Po wojnie budynek pełnił funkcję mieszkań komunalnych. Dziś pozostaje opuszczonym świadkiem dawnej Młynowej. W 2022 roku został kupiony przez białostockiego dewlopera.
Kamienica – świadek gwałtownych przemian gospodarczych z przełomu XIX i XX wieku.
Kamienica przy Młynowej 23 powstała na przełomie XIX i XX wieku w dynamicznie rozwijającej się, przemysłowo-mieszkalnej części Białegostoku. Jej losy splatają się z bankowymi licytacjami, spekulacją nieruchomościami i żydowskimi rodzinami związanymi z rzemiosłem oraz handlem. Mieszkali tu m.in. garbarze, kupcy i rzemieślnicy. Po wojnie budynek pełnił funkcję mieszkań komunalnych. Dziś pozostaje opuszczonym świadkiem dawnej Młynowej. W 2022 roku został kupiony przez białostockiego dewlopera.
Młynowa 23
Włókiennicza 16
Na lewym brzegu Białej w II połowie XIX wieku powstawały żydowskie fabryki, głównie włókiennicze, korzystające z przepływającej rzeki. Drewniany dom przy Włókienniczej 16 to pozostałość dawnej posesji fabrykanckiej. Od końca XIX wieku działał tu zakład włókienniczy rodu Sirotów. W okresie międzywojennym nieruchomość przeszła w ręce Wolmanów, a potem Fuksów, którzy prowadzili fabrykę waty. Podczas wojny teren znalazł się w getcie – zabudowania przemysłowe uległy wtedy zniszczeniu. Po 1944 majątek przejęło państwo, urządzając w tym miejscu magazyny skupu. W 1996 roku na terenie dawnej fabryki powstał białostocki oddział TVP. W drewnianym domu ma powstać miejskie centrum kultury.
Drewniany dom rodu Sirotów, którzy jak wielu Żydów z lewego brzegu Białki założyli tu fabrykę włókienniczą.
Na lewym brzegu Białej w II połowie XIX wieku powstawały żydowskie fabryki, głównie włókiennicze, korzystające z przepływającej rzeki. Drewniany dom przy Włókienniczej 16 to pozostałość dawnej posesji fabrykanckiej. Od końca XIX wieku działał tu zakład włókienniczy rodu Sirotów. W okresie międzywojennym nieruchomość przeszła w ręce Wolmanów, a potem Fuksów, którzy prowadzili fabrykę waty. Podczas wojny teren znalazł się w getcie –zabudowania przemysłowe uległy wtedy zniszczeniu. Po 1944 majątek przejęło państwo, urządzając w tym miejscu magazyny skupu. W 1996 roku na terenie dawnej fabryki powstał białostocki oddział TVP. W drewnianym domu ma powstać miejskie centrum kultury. Planuje ono kompleksowe zagospodarowanie całego obiektu.
Włókiennicza 16
Częstochowska 14/2
Nawet dziś, opuszczone i zniszczone fabryczne hale budzą podziw. Jak okazale więc musiały wyglądać sto lat temu, wypełnione pracą ludzi i maszyn? Kompleks fabryczny Chany Marejn i Wolfa Zilberblatta to wyjątkowy relikt industrialnych przemian w mieście. Jego historia wiąże się z losami dwóch braci i przedsiębiorczej wdowy, prowadzących fabryki włókiennicze na sąsiadujących posesjach. Dziś myśli się o nich jak o jednym zespole. Prawdopodobnie tkalnia i przędzalnia Wolfa działały już w 1910 r. Z kolei fabryka Chany powstała zapewne między 1910 a 1914 r. W czasie okupacji niemieckiej znalazły się w granicach getta, nie przestając pracować. Podczas likwidacji getta większość robotników zginęła. Budynki przetrwały wojnę. W latach 90. Powstał tam skłot.
Fabryka włókiennicza - wyjątkowy relikt industrialnych przemian w mieście
Częstochowska 14/2
Nawet dziś, opuszczone i zniszczone fabryczne hale budzą podziw. Jak okazale więc musiały wyglądać sto lat temu, wypełnione pracą ludzi i maszyn? Kompleks fabryczny Chany Marejn i Wolfa Zilberblatta to wyjątkowy relikt industrialnych przemian w mieście. Jego historia wiąże się z losami dwóch braci i przedsiębiorczej wdowy, prowadzących fabryki włókiennicze na sąsiadujących posesjach. Dziś myśli się o nich jak o jednym zespole. Prawdopodobnie tkalnia i przędzalnia Wolfa działały już w 1910 r. Z kolei fabryka Chany powstała zapewne między 1910 a 1914 r. W czasie okupacji niemieckiej znalazły się w granicach getta, nie przestając pracować. Podczas likwidacji getta większość robotników zginęła. Budynki przetrwały wojnę. W latach 90. Powstał tam skłot.
Waryńskiego 11
Dwieście lat temu pokaźną posesję miał tu gdzieś Frist Bauer, pruski kolonista i ogrodnik rodu Branickich. Później zaczęli osiedlać się w okolicy Żydzi - i to od nich zaczyna się historia budynku przy Waryńskiego 11. Domek stoi jakby wbrew dzisiejszej siatce ulic. Nie wiadomo dokładnie, kiedy powstał dom. Ze źródeł wynika, że teren, na którym dziś się znajduje w latach 80. XIX w. kupiła od Mazurów Tauba. W 1910 roku właścicielem posesji był już Hendel vel Henryk Geller. Posesję wyceniono wysoko, na blisko 4000 rubli, co pozwala wnioskować, że dom już istniał. Mieszkańcy prawdopodobnie nie przeżyli Zagłady. Po wojnie budynek wszedł do zasobów komunalnych jako mienie opuszczone. Teraz nie jest użytkowany.
Przedwojenny dom stoi po skosie, zaskakując położeniem; przypomina, że kiedyś było tu całkiem inaczej
Waryńskiego 11
Dwieście lat temu pokaźną posesję miał tu gdzieś Frist Bauer, pruski kolonista i ogrodnik rodu Branickich. Później zaczęli osiedlać się w okolicy Żydzi - i to od nich zaczyna się historia budynku przy Waryńskiego 11. Domek stoi jakby wbrew dzisiejszej siatce ulic. Nie wiadomo dokładnie, kiedy powstał dom. Ze źródeł wynika, że teren, na którym dziś się znajduje w latach 80. XIX w. kupiła od Mazurów Tauba. W 1910 roku właścicielem posesji był już Hendel vel Henryk Geller. Posesję wyceniono wysoko, na blisko 4000 rubli, co pozwala wnioskować, że dom już istniał. Mieszkańcy prawdopodobnie nie przeżyli Zagłady. Po wojnie budynek wszedł do zasobów komunalnych jako mienie opuszczone. Teraz nie jest użytkowany.
Waryńskiego 7
To typowa kamienica czynszowa z końca XIX wieku, z neorenesansową fasadą, przejazdem bramnym i użytkowym poddaszem. Zbudował ją fabrykant Mowsza Truskier, producent chust, szali i rękawiczek, który mieszkał tu z rodziną i prowadził swoje wytwórnie. Lokale wynajmowała głównie klasa średnia: nauczyciele, sklepikarze. W latach 30. dom kupili Judel i Rochla Szmulowie. Zagładę przeżył tylko ich wnuk, lekarz Tuwia Cytron. Po wojnie kamienica trafiła do zasobów miasta, a po 2020 roku przeszła gruntowny remont i dziś mieszczą się tu lokale usługowe.
Wytworna kamienica żydowskiego przedsiębiorcy i świadek zagłady getta
Waryńskiego 7
To typowa kamienica czynszowa z końca XIX wieku, z neorenesansową fasadą, przejazdem bramnym i użytkowym poddaszem. Zbudował ją fabrykant Mowsza Truskier, producent chust, szali i rękawiczek, który mieszkał tu z rodziną i prowadził swoje wytwórnie. Lokale wynajmowała głównie klasa średnia: nauczyciele, sklepikarze. W latach 30. dom kupili Judel i Rochla Szmulowie. Zagładę przeżył tylko ich wnuk, lekarz Tuwia Cytron. Po wojnie kamienica trafiła do zasobów miasta, a po 2020 roku przeszła gruntowny remont i dziś mieszczą się tu lokale usługowe.
Piłsudskiego 20b
Znany malarz (kopista), nauczyciel, dyrektor Teatru Palace, biznesmeni… Cóż za barwna gromada mieszkała u Rejzli Wajnrach! Ten dom to świadek - nie tylko żydowskiej historii Białegostoku, ale i dawnego urbanistycznego układu, rozbitego przez Aleję Piłsudskiego. Nim jednak przedsiębiorcza Rejzla zbudowała tu dom (w 1894 roku lub 1913 roku), parcela miała różnych właścicieli. Pierwszym była katolicka parafia, która teren dostała w 1581 roku od właścicieli miasta - Wiesiołowskich. Od tamtej pory grunty przy późniejszej Częstochowskiej były własnością Kościoła przez 300 lat. W czasie II wojny światowej kamienica znalazła się w granicach getta. Potem - jako mienie opuszczone przejęły ją władze miejskie. Ponadstuletni budynek - od wyprowadzki ostatnich mieszkańców w latach 90. - stoi zamknięta na głucho.
Niezwykli lokatorzy mieszkali w okazałej kamienicy u Rejzli Wajnrach
Piłsudskiego 20b
Znany malarz (kopista), nauczyciel, dyrektor Teatru Palace, biznesmeni… Cóż za barwna gromada mieszkała u Rejzli Wajnrach! Ten dom to świadek - nie tylko żydowskiej historii Białegostoku, ale i dawnego urbanistycznego układu, rozbitego przez Aleję Piłsudskiego. Nim jednak przedsiębiorcza Rejzla zbudowała tu dom (w 1894 roku lub 1913 roku), parcela miała różnych właścicieli. Pierwszym była katolicka parafia, która teren dostała w 1581 roku od właścicieli miasta - Wiesiołowskich. Od tamtej pory grunty przy późniejszej Częstochowskiej były własnością Kościoła przez 300 lat. W czasie II wojny światowej kamienica znalazła się w granicach getta. Potem - jako mienie opuszczone przejęły ją władze miejskie. Ponadstuletni budynek - od wyprowadzki ostatnich mieszkańców w latach 90. - stoi zamknięta na głucho.
Artyleryjska 5
Dom zbudował w 1894 r. Franciszek Świerzbiński, mieszczanin z Suraża, na działce leżącej wówczas poza granicami Białegostoku. Budynek przetrwał obie wojny. Nietypowe ustawienie i myląca numeracja wynikają ze zmiany biegu ul. Artyleryjskiej podczas budowy białostockiej trasy W-Z (Alei Piłsudskiego). Bogato zdobiona, dworkowa, klasycyzująca elewacja frontowa skrywa się dziś w podwórzu. Dom często zmieniał właścicieli; mieszkali tu m.in. Miedwiediewowie, Świerzbiński i Brauerowie. Obecnie to pustostan wpisany do ewidencji zabytków.
Anomalia urbanistyczna ustawiona tyłem do ulicy. Żeby zobaczyć dom w pełnej krasie trzeba wejść do ogrodu
Artyleryjska 5
Dom zbudował w 1894 r. Franciszek Świerzbiński, mieszczanin z Suraża, na działce leżącej wówczas poza granicami Białegostoku. Budynek przetrwał obie wojny. Nietypowe ustawienie i myląca numeracja wynikają ze zmiany biegu ul. Artyleryjskiej podczas budowy białostockiej trasy W-Z (Alei Piłsudskiego). Bogato zdobiona, dworkowa, klasycyzująca elewacja frontowa skrywa się dziś w podwórzu. Dom często zmieniał właścicieli; mieszkali tu m.in. Miedwiediewowie, Świerzbiński i Brauerowie. Obecnie to pustostan wpisany do ewidencji zabytków.
Częstochowska 21
Czynszówka dla kilku rodzin przy skrzyżowaniu Częstochowskiej i Czystej; własność prywatna
Częstochowska 21
Czynszówka dla kilku rodzin przy skrzyżowaniu Częstochowskiej i Czystej; własność prywatna
Waryńskiego 24
Jedna z najciekawszych kamienic w centrum Białegostoku. Budynek z charakterystyczna studnią, który – wraz ze znajdującymi się po sąsiedzku dawnym GimnazjumDruskina oraz Synagoga Cytronów – pokazuje jak wyglądał Białystok przełomu XIX i XX wieku; własność prywatna
Waryńskiego 24
Jedna z najciekawszych kamienic w centrum Białegostoku. Budynek z charakterystyczna studnią, który – wraz ze znajdującymi się po sąsiedzku dawnym Gimnazjum Druskina oraz Synagoga Cytronów – pokazuje jak wyglądał Białystok przełomu XIX i XX wieku; własność prywatna
Botaniczna 6
Niewielki budynek, który – pod tynkiem – skrywa fasadę w duchu białostockiej szkoły muratorskiej. własność prywatna
Botaniczna 6
Niewielki budynek, który – pod tynkiem – skrywa fasadę w duchu białostockiej szkoły muratorskiej. własność prywatna
Poleska 81
Przykład tzw. białostockiej szkoły muratorskiej, czyli budynku wzniesionego przy użyciu dwubarwnej cegły; własność prywatna
Poleska 81
Przykład tzw. białostockiej szkoły muratorskiej, czyli budynku wzniesionego przy użyciu dwubarwnej cegły; własność prywatna
Poleska 83 i 85
Zabudowania dawnej fabryki Steina, prowadził w nich swój młyn parowy. Obiekt znajduje się na Szlaku białostockich fabrykantów; własność prywatna
Poleska 83 i 85
zabudowania dawnej fabryki Steina, prowadził w nich swój młyn parowy. Obiekt znajduje się na Szlaku białostockich fabrykantów; własność prywatna
Mickiewicza 34
Za czasów Branickiego było to przedmieście nazywane „Nowym Miastem”, tędy biegł trakt główny do Warszawy. Willę z ogrodem zbudował w latach 20. XX w. Chaim Chorowski, współwłaściciel wykańczalni i farbiarni skór w Zabłudowie. W 1935 r. posesję kupiła niemiecka rodzina Rauszów. Po wojnie jako „mienie opuszczone” budynek stał się siedzibą Polskiego Radia Białystok. Po licznych przebudowach dom zamieniono na 5-lokalowe mieszkanie komunalne. Mieszkali tu m.in. inżynierowie pobliskiej fabryki Biruna (dziś Galeria Alfa). Aktualnie zabytkowy pustostan stanowi łakomy kąsek dla deweloperów.
Międzywojenna willa, dawna siedziba radia, dziś pustostan wśród bloków
Mickiewicza 34
Za czasów Branickiego było to przed-mieście nazywane „Nowym Miastem”, tędy biegł trakt główny do Warszawy. Willę z ogrodem zbudował w latach 20. XX w. Chaim Chorowski, współ-właściciel wykańczalni i farbiarni skór w Zabłudowie. W 1935 r. posesję kupiła niemiecka rodzina Rauszów. Po wojnie jako „mienie opuszczone” budynek stał się siedzibą Polskiego Radia Białystok. Po licznych przebudowach dom zamieniono na 5-lokalowe mieszkanie komunalne. Mieszkali tu m.in. inżynierowie pobliskiej fabryki Biruna (dziś Galeria Alfa). Aktualnie zabytkowy pustostan stanowi łakomy kąsek dla deweloperów.
Mickiewicza 20
Wpisany niedawno do rejestru zabytków parterowy dom, będący przykładem szkoły muratorskiej. Schowany między blokami przy Grottgera i Parkowej; własność prywatna
Mickiewicza 20
Wpisany niedawno do rejestru zabytków parterowy dom, będący przykładem szkoły muratorskiej. Schowany między blokami przy Grottgera i Parkowej; własność prywatna
Warszawska 33
Parterowa oficyna przy ul. Warszawskiej 33 to unikatowy relikt, istniejący jeszcze przed przemysłowym rozwojem Białegostoku. W tamtym czasie - aż do połowy XIX wieku - posesje przy Warszawskiej 33 i 31 stanowiły jedną całość. Mieszkało tu wiele znacznych osobistości. Budynek z nr 33 pojawił się między rokiem 1841 a 1869. Nie powstał dla celów mieszkalnych, lecz jako oficyna, pod handel i usługi. I taką też funkcję pełnił przez ponad sto kolejnych lat. W tym tkwi jego wartość: zachował lokalizację, funkcję i wygląd z połowy XIX wieku. Do lat 90. Budynek był zamieszkały - dziś to niszczejący pustostan, wpisany do ewidencji zabytków.
Mały dom, który zachował lokalizację, funkcję i wygląd z połowy XIX wieku
Mickiewicza 33
Parterowa oficyna przy ul. Warszawskiej 33 to unikatowy relikt, istniejący jeszcze przed przemysłowym rozwojem Białegostoku. W tamtym czasie - aż do połowy XIX wieku - posesje przy Warszawskiej 33 i 31 stanowiły jedną całość. Mieszkało tu wiele znacznych osobistości. Budynek z nr 33 pojawił się między rokiem 1841 a 1869. Nie powstał dla celów mieszkalnych, lecz jako oficyna, pod handel i usługi. I taką też funkcję pełnił przez ponad sto kolejnych lat. W tym tkwi jego wartość: zachował lokalizację, funkcję i wygląd z połowy XIX wieku. Do lat 90. Budynek był zamieszkały - dziś to niszczejący pustostan, wpisany do ewidencji zabytków.
Warszawska 31
Według inwentarza z 1772 roku stojący tu dom skarbowy zamieszkiwała wdowa Szulcowa; być może była to żona Henryka Szultza, murarza warszawskiego, zatrudnionego przez Branickiego. Niewykluczone, że to ten sam dom, który zachował się do dziś. Po 1795 roku budynek wynajmowano pruskim urzędnikom, a następnie przeszedł w ręce żydowskich kupców. Dzierżawił go m.in. Szloma Joselewicz „trzymający szynk”. Sprzedaż alkoholu zapewne odbywała się w oficynie bocznej. W drugiej połowie XIX wieku posesję przy Warszawskiej 31 nabyli Zabłudowscy. Budynek wpisany jest do rejestru zabytków, ale od lat samorząd nie ma na niego pomysłu.
Niepozorny budynek, prawdopodobnie jeden z nielicznych drewniaków zachowanych od XVIII wieku
Warszawska 31
Według inwentarza z 1772 roku stojący tu dom skarbowy zamieszkiwała wdowa Szulcowa; być może była to żona Henryka Szultza, murarza warszawskiego, zatrudnionego przez Branickiego. Niewykluczone, że to ten sam dom, który zachował się do dziś. Po 1795 roku budynek wynajmowano pruskim urzędnikom, a następnie przeszedł w ręce żydowskich kupców. Dzierżawił go m.in. Szloma Joselewicz „trzymający szynk”. Sprzedaż alkoholu zapewne odbywała się w oficynie bocznej. W drugiej połowie XIX wieku posesję przy Warszawskiej 31 nabyli Zabłudowscy. Budynek wpisany jest do rejestru zabytków, ale od lat samorząd nie ma na niego pomysłu.
Warszawska 5a
Jeden z najbardziej charakterystycznych budynków Białegostoku, znany jako dawna straż pożarna. Powstał w 1894 r., ale historia posesji i jej zabudowy sięga początków XIX wieku i okresu zaboru pruskiego. Pierwszym właścicielem był Frydrych Schmidt. Wyższy urzędnik pruski, który przed 1807 r. wybudował murowany parterowy dom z oficynami. Potem majątek przeszedł na własność Teodozego Janiewicza, radcy pierwszego (karnego) departamentu sądu. Od połowy XIX wieku posesja przechodziła z rąk do rąk. Nieruchomość pełniła funkcje mieszkalne, administracyjne i usługowe, mieściły się tu m.in. sklepy, gabinety i dom handlowy. Po wojnie trafiła do zasobów miejskich. Próba stworzenia tu Podwórkowego Domu Kultury nie doszła do skutku, mimo społecznego zaangażowania.
Budynek o wielu życiach: straż pożarna, kamienica i przez krótki czas dom kultury
Warszawska 5a
Jeden z najbardziej charakterystycz-nych budynków Białegostoku, znany jako dawna straż pożarna. Powstał w 1894 r., ale historia posesji i jej zabudowy sięga początków XIX wieku i okresu zaboru pruskiego. Pierwszym właścicielem był Frydrych Schmidt. Wyższy urzędnik pruski, który przed 1807 r. wybudował murowany parterowy dom z oficynami. Potem majątek przeszedł na własność Teodozego Janiewicza, radcy pierwszego (karnego) departamentu sądu. Od połowy XIX wieku posesja przechodziła z rąk do rąk. Nieruchomość pełniła funkcje mieszkalne, administracyjne i usługowe, mieściły się tu m.in. sklepy, gabinety i dom handlowy. Po wojnie trafiła do zasobów miejskich. Próba stworzenia tu Podwórkowego Domu Kultury nie doszła do skutku, mimo społecznego zaangażowania.
Słonimska 15
Kamienica z 1893 roku jest wyjątkowa nie tylko z racji architektury, ale również z uwagi na dawnego właściciela – Witolda Zbirohowskiego-Kościę, samorządowca, działacza społecznego i oświatowego. Podczas I wojny światowej zorganizował tu przytułek dla młodych dziewcząt i angażował się w działalność Białostockiej Ochotniczej Straży Ogniowej oraz Towarzystwa Opieki Społecznej „Przystań”. Jego księgozbiór zasilił zbiory Miejskiej Biblioteki Publicznej. Kamienica przetrwała II wojnę światową w stanie nienaruszonym. Dziś symbolizuje historyczną spuściznę Bojar oraz wyzwania rewitalizacji zabytków. W 2022 roku nieruchomość została sprzedana deweloperowi.
Symbol Bojar i pamiątka po wielkim społeczniku Witoldzie Zbirohowskim-Kości
Słonimska 15
Kamienica z 1893 roku jest wyjątkowa nie tylko z racji architektury, ale również z uwagi na dawnego właściciela – Witolda Zbirohowskiego-Kościę, samorządowca, działacza społecznego i oświatowego. Podczas I wojny światowej zorganizował tu przytułek dla młodych dziewcząt i angażował się w działalność Białostockiej Ochotniczej Straży Ogniowej oraz Towarzystwa Opieki Społecznej „Przystań”. Jego księgozbiór zasilił zbiory Miejskiej Biblioteki Publicznej. Kamienica przetrwała II wojnę światową w stanie nienaruszonym. Dziś symbolizuje historyczną spuściznę Bojar oraz wyzwania rewitalizacji zabytków. W 2022 roku nieruchomość została sprzedana deweloperowi.
Słonimska 2/2
dawna łaźnia miejska, obecnie siedziba miejskiej geodezji. Docelowo urzędnicy mają przenieść się do Dojlid; ZMK
Słonimska 2/2
dawna łaźnia miejska, obecnie siedziba miejskiej geodezji. Docelowo urzędnicy mają przenieść się do Dojlid; ZMK
Słonimska 8
Parterowa oficyna przy ul. Warszawskiej 33 to unikatowy relikt, istniejący jeszcze przed przemysłowym rozwojem Białegostoku. W tamtym czasie - aż do połowy XIX wieku - posesje przy Warszawskiej 33 i 31 stanowiły jedną całość. Mieszkało tu wiele znacznych osobistości. Budynek z nr 33 pojawił się między rokiem 1841 a 1869. Nie powstał dla celów mieszkalnych, lecz jako oficyna, pod handel i usługi. I taką też funkcję pełnił przez ponad sto kolejnych lat. W tym tkwi jego wartość: zachował lokalizację, funkcję i wygląd z połowy XIX wieku. Do lat 90. Budynek był zamieszkały - dziś to niszczejący pustostan, wpisany do ewidencji zabytków.
Mały dom, który zachował lokalizację, funkcję i wygląd z połowy XIX wieku Monumen-talny gmach na Bojarach, przed wojną siedziba braciszków, potem seminarium i dom dziecka
Słonimska 8
Parterowa oficyna przy ul. Warszawskiej 33 to unikatowy relikt, istniejący jeszcze przed przemysłowym rozwojem Białegostoku. W tamtym czasie - aż do połowy XIX wieku - posesje przy Warszawskiej 33 i 31 stanowiły jedną całość. Mieszkało tu wiele znacznych osobistości. Budynek z nr 33 pojawił się między rokiem 1841 a 1869. Nie powstał dla celów mieszkalnych, lecz jako oficyna, pod handel i usługi. I taką też funkcję pełnił przez ponad sto kolejnych lat. W tym tkwi jego wartość: zachował lokalizację, funkcję i wygląd z połowy XIX wieku. Do lat 90. Budynek był zamieszkały - dziś to niszczejący pustostan, wpisany do ewidencji zabytków.
Warszawska 59
Potężny kompleks fabryczny przy ulicy Warszawskiej, który w świadomości białostoczan funkcjonuje jako „Pasmanta”; własność prywatna
Warszawska 59
Potężny kompleks fabryczny przy ulicy Warszawskiej, który w świadomości białostoczan funkcjonuje jako „Pasmanta”; własność prywatna
Mickiewicza 15
Dawny dwór Weltera. Obiekt ze Szlaku białostockich fabrykantów, obecnie apteka; własność prywatna
Mickiewicza 15
Dawny dwór Weltera. Obiekt ze Szlaku białostockich fabrykantów, obecnie apteka; własność prywatna
Dawny dwór Weltera. Obiekt ze Szlaku białostockich fabrykantów, obecnie apteka; własność prywatna
Mickiewicza 15a
Niewielki dom na zapleczy dworu Weltera, pustostan; własność prywatna
Mickiewicza 15a
niewielki dom na zapleczy dworu Weltera, pustostan; własność prywatna
Orzeszkowej 8 i 12
Dwa drewniane domy będące reliktami dawnej zabudowy tej części osiedla Mickiewicza; własność prywatna
Orzeszkowej 8 i 12
Dwa drewniane domy będące reliktami dawnej zabudowy tej części osiedla Mickiewicza; własność prywatna
Orzeszkowej 15
Murowana kamienica przez wielu rozpoznawana jako pub „Ryczące Czterdziestki”, w której odbywały się imprezy shantowe; własność prywatna
Orzeszkowej 15
Murowana kamienica przez wielu rozpoznawana jako pub „Ryczące Czterdziestki”, w której odbywały się imprezy shantowe; własność prywatna
Warszawska 34
Za czasów Branickiego było to przedmieście nazywane „Nowym Miastem”, tędy biegł trakt główny do Warszawy. Willę z ogrodem zbudował w latach 20. XX w. Chaim Chorowski, współwłaściciel wykańczalni i farbiarni skór w Zabłudowie. W 1935 r. posesję kupiła niemiecka rodzina Rauszów. Po wojnie jako „mienie opuszczone” budynek stał się siedzibą Polskiego Radia Białystok. Po licznych przebudowach dom zamieniono na 5-lokalowe mieszkanie komunalne. Mieszkali tu m.in. inżynierowie pobliskiej fabryki Biruna (dziś Galeria Alfa). Aktualnie zabytkowy pustostan stanowi łakomy kąsek dla deweloperów.
Międzywojenna willa, dawna siedziba radia, dziś pustostan wśród bloków
Warszawska 34
Za czasów Branickiego było to przedmieście nazywane „Nowym Miastem”, tędy biegł trakt główny do Warszawy. Willę z ogrodem zbudował w latach 20. XX w. Chaim Chorowski, współwłaściciel wykańczalni i farbiarni skór w Zabłudowie. W 1935 r. posesję kupiła niemiecka rodzina Rauszów. Po wojnie jako „mienie opuszczone” budynek stał się siedzibą Polskiego Radia Białystok. Po licznych przebudowach dom zamieniono na 5-lokalowe mieszkanie komunalne. Mieszkali tu m.in. inżynierowie pobliskiej fabryki Biruna (dziś Galeria Alfa). Aktualnie zabytkowy pustostan stanowi łakomy kąsek dla deweloperów.
Przejdź do treści