fbpx

Młynowa 2

Dom Gdala i Szoszy Zawadzkich leży na granicy dawnych Chanajek, dzielnicy żydowskiej biedoty, ale należy już do bogatszego osiedla Pisaki. To typowa architektura czynszowa w Białymstoku lat 70. XIX wieku. Jeden z kilku zachowanych jeszcze starych budynków na kultowej ulicy Białegostoku – Młynowej

Co było – historia posesji i losy jej mieszkańców

Na mapie z 1799 widać przebieg parkanu otaczającego miasto. W tym miejscu oddzielał on Chanajki od przedmieścia rozciągającego się wzdłuż traktu suraskiego – późniejszej dzielnicy Piaski. Według mapy z 1810 na gruntach poza bramą suraską mieli działki miejskie Stefan Gaganowicz i Lipe Noson Dobryniew. Spis kwaterunkowy z 1853 mówi jeszcze o nieruchomościach należących do Mejera Kuriańskiego i Józefa Ankerta. Później wśród posesjonatów pojawiają się Pesza Rożańska i Benjamin Szuster, a przed rokiem 1884 Mordchel i Dwora Zawadzcy.

Po śmierci Mordchela w 1893 posesję zlicytowano. Działkę, dwa domy i chlew nabyła Szosza Zawadzka, żona Gdala.  Drewniane i pokryte dachówką budynki powstały pomiędzy 1884 a 1892. 24 kwietnia 1895 Szosza odsprzedała mężowi prawa do połowy majątku, a rok później resztę zastawiła w Petersbursko-Tulskim Banku Ziemskim. Zdobyte w ten sposób pieniądze przeznaczyła na budowę piętrowej murowanej kamienicy.

Dom powstał w latach 1896-1897. Łączył funkcje mieszkalne i handlowe. Od strony ulicy, na parterze mieściły się sklepy i zakłady rzemieślnicze. W 1915 w budynku żyły cztery rodziny: Zawadzcy, Rakowszczykowie, Gierginowie i Percowscy. Aron Rakowszczyk ok. 1913 założył na parterze skład apteczny i kosmetyczny. W 1932 mieli tu swoje gabinety dwóch lekarze-dentyści: Arona Rakowszczyka i M. Rakowszczyk-Cytron. Działał tu także (w 1914) sklep galanteryjny S. Lewina. W okresie międzywojennym wyroby galanteryjne sprzedawał tu Mordka Waron, Mojżesz Boczkowski prowadził sklep spożywczy. Była to prestiżowa lokalizacja o czym świadczyła stałość najmu oraz pozycja społeczna wynajmujących.

W czasie wojny, w lipcu 1941 roku Niemcy wywłaszczyli właściciela domu Gdala Zawadzkiego i wraz z rodziną przesiedlili do getta. Według relacji z 1946 niemal wszyscy Zawadzcy z Białegostoku zginęli. W 1944 majątek przejął Tymczasowy Zarząd, a potem Okręgowy Urząd Likwidacyjny. 1 lutego 1946 nieruchomość przekazano Zarządowi Miejskiemu. 

W czerwcu 1946 do Okręgowego Urzędu Likwidacyjnego wpłynęło podanie Abrama Ostroburskiego, pełnomocnika Mejera Zawadzkiego, wnuka Gdala i Szoszy. Przed 1939 wyemigrował on do Palestyny. 10 listopada 1947 sąd ogłosił, że Mejer jest prawowitym właścicielem kamienicy przy Młynowej 2. Jednak Mejer Zawadzki najprawdopodobniej (podobnie jak w wielu innych przypadkach) zdecydował się na emigrację.

Od 1952 dom pozostawał w zasobach Miejskiego Zarządu Budownictwa Mieszkaniowego. W 8 lokalach mieszkalnych żyło 41 lokatorów. Na parterze działał uspołeczniony zakład fryzjerski. Do końca XX wieku budynek pełnił funkcje mieszkaniowe, połączone z drobnymi usługami. Dziś jest pustostanem.

Co jest – stan aktualny

Budynek przy Młynowej 2 to przykład architektury typowej dla średniej wielkości domów czynszowych, których pojawienie się w Białymstoku datuje się na lata 70. XIX. Elementem tę kamienicę jest użycie żółtej i czerwonej cegły do modelowania detalu architektonicznego (obecnie pokrytych tynkiem, wykonanym zapewne w latach 30. XX w., w ramach porządkowania estetyki miasta przez ówczesny Zarząd Miejski).

Kamienica posiada dwie oficyny i centralną bramę przejazdową. Powierzchnia zabudowy wynosi 190 m2. Bryła dwukondygnacyjna nakryta jest dwuspadowym dachem z dwiema lukarnami i trzema kominami. Oficyny są także dwukondygnacyjne. Dach pokryty jest falistym eternitem. Ciekawostką był zewnętrzny balkon na zapleczu – miał on znaczenie gospodarcze.

Stan techniczny budynku oceniany na zły. Forma ochrony to miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego. Budynek znajduje się w Gminnej Ewidencji Zabytków, posiada Kartę Adresową GEZ oraz Kartę Ewidencyjną Obiektu Nieruchomego Niewpisanego do Rejestru Zabytków. Departamentu Skarbu Urzędu Miasta Białegostoku zamierza budynek sprzedać.

Co być może – perspektywy i rekomendacje

Podczas konsultacji białostoczanie docenili świetną lokalizację kamienicy – przy parku, w centrum miasta. Zaproponowali, by parter przeznaczyć na usługi lub biura miejskie. np. punkt do kontaktów z mieszkańcami.

Na górze zaś miałyby się znajdować wysokiej klasy apartamenty do dyspozycji magistratu, dla gości (naukowców, artystów, polityków) przyjeżdzających do Białegostoku na zaproszenie miasta oraz miejskich placówek i prowadzonych przez nie programów rezydencyjnych i pobytów studyjnych. Apartamenty te mogłyby być też wynajmowane komercyjnie. Przy ich urządzeniu warto wprowadzić detale przypominające żydowskich budowniczych domu.