Sukienka od żydowskiej krawczychy Baszki
Zenaida Jakimowicz | Orla
W tej sukience moja mama Nina była na weselu druhną, miała wtedy 18 czy 20 lat. Opowiadała, że przyczepiała do sukienki żywą różę, że tak ładnie w niej wyglądała i tak dobrze się czuła. Uszyła ją krawcowa z Orli, Żydówka. Żydowskie krawcowe z Orli były słynne na całą okolicę. U jednej z nich – miała na imię Baszka – mama jako młoda dziewczyna pilnowała dziecka, dlatego jej tę sukienkę uszyła. To bardzo delikatny materiał i piękny krój. Aż trudno mi uwierzyć, że moja mama była taka chudziutka i się w tej sukience mieściła.
Pamiętam orlańskich Żydów. Gdy ich zapędzano do getta, my z koleżanką Ludą Omelianowicz stałyśmy obok kina i patrzyłyśmy. Pamiętam taki obrazek: Żyd-staruszek, podpierając się kulą, niósł tobołek. A Niemiec walnął mu w to zawiniątko kolbą od karabinu i rozsypała się fasola. Żyd zaczął ją zbierać, a ten Niemiec go kopał. Pamiętam też, że w oknie swego domu stała mama Basi Sawickiej i płakała. Jej koleżanki- Żydówki krzyczały do niej: „Ola! Do widzenia, do zobaczenia!”
W tuj sukienci moja mama Nina była na wesielu drużkoju, mieła towdy 18 czy 20 liet. Rozkazywała, że pryczepiła do sukienki żywuju rozu i że tak hoże w juj wyhlidała i tak dobre czułasie. Poszyła juj krawczyha z Wuorli, Żydówka. Żydowskije krawczychi z Wuorli byli słynny na ciełu okolicu. Odna nazywałasia Baszka, mama jako mołodaja diewczyna pilnowała jej ditia, dlatoho juj tuju sukienku poszyła. To był bardzo delikatny matieriał i bardzo hoży kroj. Aż trudno mnie uwieriti, szto moja mama była takaja chudeńka i w toj sukienci mieściłasia.
Pometaju orlańskich Żydów. Koli ich zahaniali do getta, ja z koleżankoju Ludoju Omelianowicz stojali obok kina i dywilisia. I taki widok: Żyd staryczok podpirałsia kuliju i nios tobołok, a Nemeć wdyrył jomu w toje zawinątko kolboju od karabina i rozsypałaś fasola. Żyd zaczaw jej zbiraty, a toj Nemeć joho kopaw. Pometaju też, że w oknie moho domu stojała mama Basi Sawickiej i płakała. Jej podrużki Żydówki kryczali do jej: „Ola doświdanija i do pobaczenija”.

