english

 

 

 

 

powrót


Już trzeci rok zapraszamy w sierpniu do Domu Ludowego do Sokola na kino, koncerty i tańce. W każdą sobotę nowe wydarzenia i zderzenia, ciekawi goście i różne niespodzianki, również kulinarne. A działamy... na obrzeżach lasu - we wszystkich znaczeniach tych słów.

lato 2008 - program

kontakt:
marta zajkowska
martazajkowska@gmail.com
+48 510 25 66 56

powrót


Dom Ludowy stoi w pięknym lesie, pełnym mchu, paproci i źródełek . Można też powiedzieć, że "jesteśmy w lesie” z remontem, z pozyskiwaniem słynnych środków unijnych, bo "w lesie" znaczy czasem z tyłu, spóźnieni... W Polsce do dziś pokutuje pogląd, że dzika przyroda jest przeciwieństwem rozwoju, nowoczesności niosącej dobrobyt, a to przecież dawno nieprawda.Latem 2006 roku razem ze społecznością wsi Sokole wysprzątaliśmy opuszczony przedwojenny budynek Domu Ludowego, urządziliśmy tam kino i potańcówki, odkurzaliśmy stare dokumenty świadczące o naszej pogmatwanej historii. W imię tak modnej dziś wielokulturowości tańcowaliśmy do białoruskich i żydowskich piosenek. Wielonarodowa przeszłość Podlasia to piękne dziedzictwo, mimo swoich bardzo ciemnych kart. Dziś jednak jest historią, tak naprawdę po katastrofach XXwieku została nam jedynie wielokulurowa „cepelia”. Została też całkiem realna, autentycznie wartościowa przyroda, choć i z nią mamy masę kłopotów. Żubry, chętnie widziane na znakach firmowych, robią straszliwe szkody rolnicze. Nie mówiąc już o dzikach, bobrach czy, Boże uchowaj, ekologach...

Wiosną 2007 roku w Sokolu sprzątaliśmy las, wywieźliśmy na wysypisko dziurawe wiadra, plastikowe butelkii i kanapy od "starów ' i „żuków“ poprzerastane mchem.

A następnie w tych uprzątniętych krzakach bawiliśmy się w awangardę. Chodziliśmy po lesie, zbieraliśmy grające patyki, wrzucaliśmy piach do wody, graliśmy na rowerach, flaszkach, kluczach (na saksofonie też). Mruczeliśmy i wyliśmy w ciemnej sali.prowadzący, czyli zespół 3Metry:

Andrzej Załęski, główny autor warsztatów - muzyk, animator kultury, twórca teatru Komuna Otwock, kurator muzycznego Programu Strefa w Centrum Sztuki Współczesnej w Warszawie. Posiada rzadką umiejętność dzielenia się energią i mirem u wnuków i dziadków.

Dawid Kosiarkiewicz - multiinstrumentalista, kompozytor, konstruktor nowych instrumentów dętych. Absolwent nowojorskiej szkoły New School of Social Reseatch w klasie jazzu. Współpracował min. z : Anną Claudią Mayers, Reggie Workmanem, Joe Giardullo, Basterem Williamsem, Mazzollem, Kazikiem Staszewskim.
Dawid na spacerach za stodołą mówił dzieciom tak: "Był sobie taki pan, nazywał się John Coltraine i on wymyślił, źe w muzyce trzeba być wolnym". Koncert finałowy warsztatów brzmiał właśnie tak, jak ostatnie płyty "tego pana".

Bartłomiej Kuźniak ( bart Qźniak) - gra na kontrabasie, saksofonie tenorowym i sopranowym, na preparowanych basach elektrycznych, instrumentach dętych własnej konstrukcji. Buduje elektroniczne systemy modularne i programuje ich softwarowe wersje. Jest kompozytorem, reżyserem dźwięku, producentem muzycznym.Koncert prowadząych i dzieci z Sokola był piękny i niesamowity.

Nieśmiali śpiewali na cały głos, dzieciaki siłą i podstępem trzeba było ściągać ze sceny. A wszyscy - mieszkańcy i przyjezdni goście - chcąc nie chcąc słuchali dośc trudnego free i w dodatku mówili, że im się podobało.W każdą sobotę sierpnia było kino, koncert i inne przyjemności. Wszystko wokół tematu ucieczki od cywilizacji, utopii powrotu do natury.
Był Dersu Uzała, Akiro Kurosawy i Grizzly Man, Wernera Herzoga. Do tańca zagrała nasza ukochanaa Kapela z Jałówkczyli Janek i Felek oraz kilku wyjadaczy miejskich klubów ( np. Mazzoll, Plazmatikon ). Oni też czasem chcą do lasu.
Opowiadacze bajek z warszawskiej grupy Studnia O mącili dziecom w głowach leśnymi historiami, a wieczorem opowiadali pikantne bajki dla dorosłych.

 Cały sierpień trwał ekskluzywny przegląd niezrównanych filmów nonkamerowych i kombinowanych Juliana Antoniszczaka:
widzieliśmy :"Jak działa jamniczek"
"Film grozy"
"Film o sztuce... biurowej"
"Jak nauka wyszła z Lasu"
"W szponach seksu" i inne

Ostatnia sobota, to był DZIEŃ DZIECKA W LESIE
Były lizaki, wata cukrowa, bańki mydlane i skakanie na batucie, a przede wszystkim podchody edukacyjne z dziwacznymi znaleziskami, tajemniczymi mutacjami. Młodzi naukowcy wyruszyli na walkę z brudośmieciem. Dzień zakończyło spotkanie z Adamem Wajrakiem - leśnym komentatorem Gazety Wyborczej.

powrót  

POCZĄTKI

5, 12, 19, 26 sierpnia 2006 zobacz zdjęciaLatem 2006 roku krótko ostrzyżeni młodzieńcy pomogli mi wywieść gruz i potłuczone szkło, przy okazji  nasmarowali na ścianie swastykę, napisali „white power”, a za tydzień tańczyli w rytm żydowskich piosenek...Wyremontowaliśmy projektor filmowy z niedziałającego od lat kina w pobliskim miasteczku i  zamontowaliśmy w zrujnowanej klasie w Domu Ludowym w Sokolu. Okna zabite deskami, ekran gładko wymalowany z czarną ramką jak w prawdziwym kinie. Dla starszych wspomnienie objazdowych kinematografów z lat 40 tych, dla dzieci to jak wywoływanie duchów. Były polskie przedwojenne melodramaty, sowieckie propagandówki, stare kroniki filmowe i animacjie dla dzieci. Widzów mnóstwo, bardzo różnych, a w dodatku rozgadanych; od historycznych komentarzy erudyty po głośne „ło, ło, źle kose klepie”. A po filmie integrująca różne środowiska i pokolenia zabawa z muzyką na żywo! Muzyka też nawiazywała do folkloru: polskiego, bialoruskiego, żydowskiego..W dzień do Domu Ludowego przychodzi chmara dzieci, chodzimy do lasu, dla zabawy, dla eksperymentu zakopujemy się w mchu. Przebieramy się w sukienki powyciągane z babcinych kufrów. Na głowach siadają nam oswojone jaskółki.  Wiosną ktoś zniszczył ich gniazdo, znaleźliśmy łyse, ślepe „flaczki” na podłodze, dzieci same je wykarmiły i nauczyły latać.

powrót  

PLANY NA PRZYSZŁOŚĆ

Chcemy by w Domu Ludowym powstał ośrodek artystyczny, miejsce twórczej pracy, nowoczesnej, otwartej na świat, ale skupionej na tym miejscu - na podlaskiej prowincji. Chcemy zapraszać do pracy artystów, muzyków, architektów.

Zaangażowanie społeczne artystów.
Projekt nowego Domu Ludowego narodził się wśród artystów, animatorów kultury i architektów związanych z Podlasiem. U jego podstaw leży idea sztuki jako narzędzia analizy rzeczywistości oraz inicjowania zmian społecznych. Sztuka współczesna nie chce być jedynie ozdobą rzeczywistości, przysłowiowym kwiatkiem do kożucha. Na równi z nauką bada otaczający nas świat, pokazuje problemy dzisiejszej cywilizacji, a także poszukuje rozwiązań konkretnych problemów. Wpływając na emocje odbiorców często staje się katalizatorem zmian społecznych. Artyści nie chcą być zamknięci w białych salach galerii. Coraz częściej przeprowadzają swoje akcje w przestrzeniu publicznej, z udziałem widzów od których nie oczekują zachwytu ale współuczestnictwa.

Lokalność w działaniu
Miejscem naszej pracy jest Sokole - mała wieś na Podlasiu. Historia i przyszłość takich miejsc jak to,jest osią naszych zainteresowań. Lokalne historie, pozycje marginalne i stają się często inspiracją współczesnych artystów, jednak odbiorcami ich sztuki są wyłącznie elitarne środowiska wielkich miast. Chcemy odwrócić ten kierunek działania i myśląc kategoriami współczesnej kultury pracować na rzecz podlaskiej prowincji.

Krajobraz
Widzimy, że wielki potencjał (także gospodarczy) jest ukryty w podlaskim krajobrazie i lokalnych tradycjach. Są to zarówno walory przyrodnicze, jak świadectwa kultury materialnej, szczególnie tradycyjne drewniane, budownictwo wiejskie. Stopień jego zachowania wynika z utrzymującego się całe wieki dystansu cywilizacyjnego, jaki dzielił te tereny od zamożniejszych części Europy. Dziś czas podlaski przyspieszył. Przestały działać te mechanizmy, dzięki którym zachowały się tu naturalne ekosystemy, a także tradycyjne budownictwo, sposoby uprawy roli, lokalna obrzędowość. Teraz krajobraz Podlasia stanowi niewątpliwą atrakcję, coraz częściej docenianą przez turystów z Polski i z zagranicy. Jednakże bez naszych świadomych działań jego walory nie przetrwają długo. Musimy odpowiedzieć sobie na pytanie: Jak goniąc standardy europejskie nie stracić własnego charakteru?

KONCEPCJA ARCHITEKTONICZNA
adaptacji budynku Domu Ludowego w Sokolu autorstwa Karola Grygolca i Agnieszki Tarasiuk

Program budynku głównego:

- recepcja / informacja / sklep, szatnia
- sala kinowa
- biblioteka z czytelnią
- jadalnia
- kuchnia
- zmywalnia naczyń
- sanitariaty
- biuro
- pomieszczenia techniczne

na górnej kondygnacji budynku:
- pomieszczenia sypialne z łazienkami dla ok. 25 gościWarsztaty:
Przeznaczony na warsztaty rzemieślnicze i artystyczne osobny budynek, formą przypominać będzie stodołę. Stanie wdłuż drogi, zamykając wizualnie podwórko Domu Ludowego.Letnia kuchnia:
Pod lasem stanie budynek gospodarczy z miejscem na przechowywanie drzewa, garaż , no i letnią kuchnię do suszenia grzybów, czy pieczenia chleba.Zagospodarowanie terenu:
Na terenie wokół budynku planowane jest urządzenie parkingu, założenie ogrodu wzorowanego na tradycyjnych przydomowych sadach i ogródkach kwiatowych, a sadzonki starych odmian będziemy sprzedawać na wiosennych giełdach. 

powrót  

HISTORIADom Ludowy w Sokolu im. Marszałka Józefa Piłsudskiego.W północnym krańcu Puszczy Knyszyńskiej  leży polsko-białoruska wieś Sokole.W XVIII wieku była tu żydowska karczma (położona przy ważnym niegdyś trakcie Bielsk – Zabłudów – Gródek - Grodno). W latach 30-tych ubiegłego wieku wieś z pomocą okolicznych właścicieli ziemskich wystawiła piękny drewniany Dom Ludowy im. Marszałka Piłsudskiego. Na jego budowę składali się okoliczni mieszkańcy Polacy, Białorusini, Żydzi, Niemcy. Była tu szkoła, odbywały się zabawy, potańcówki. W czasie II Wojny Światowej stacjonowały tu wojska.Po wojnie był tu ośrodek odoórnie sterowanej socjalistycznej kultury ludowej. Wszystkie etapy historii pozostawiły na Domu Ludowym swoje ślady. Dziś budynek stoi pusty, szyby ma powybijane a wiatr roznosi stertty dyplomów PZPR dla przodowników czynu młodzieżowego. O żydowskiej karczmie, czy dworze niemieckiego fabrykanta można już tylko usłyszeć od najstarszych mieszkańców.Sokole jest położone w północnym krańcu Puszczy Knyszyńskiej. Krzyżują się tu liczne szlaki turystyczne, atrakcję stanowi pasmo Wzgórz Świętojańskich – najwyższe wzniesienia morenowe w puszczy, liczne strugi i jeziorka leśne. Jest ścieżka dydaktyczna założona przez znajdujące się nieopodal Nadleśnictwo w Żedni. Na skarpie, oparty o ścianę lasu stoi interesujący nas budynek. Wybudowany został w 1937 roku w czynie społecznym, do którego inspiracją były ogólnopolskie sukcesy lokalnego teatru amatorskiego, wybudowano klasy szkolne, mieszkanie nauczycielskie i salę teatralną ze sceną. W czasie okupacji znajdował się tu szpital polowy, po wojnie szkoła i aktywnie działające Koło Młodzieży Wiejskiej.
Liczne ślady historii budynku dodają mu atrakcyjności. Jest w stosunkowo dobrym stanie, drewniany kryty blachą, ma powierzchnię ok. 400m2. Jego duża, prosta bryła wydaje się być świetną inspiracją dla współczesnej architektury.

 

...wszystkich zainteresowanych proszę o wsparcie, rady i uwagi :-)agnieszkatarasiuk@o2.pl

powrót  

powrót